Wypadki | Spalone Ferrari FF
Świat jest uboższy o jedno Ferrari FF. Najnowsze Ferrari spłonęło na ulicach Szanghaju. Czy to oznacza, że włoska firma nadal nie uporała się z problemem samozapłonu w swoich autach?
Zobacz też: Tak tuningują Chińczycy. Uwaga, drastyczne zdjęcia!
GALERIA: Wrak Ferrari FF
Zdarzenie miało miejsce w zeszłą sobotę. Jak mówią postronni obserwatorzy, spod auta nagle zaczęły buchać dym i płomienie. Pożar pochłonął auto zanim zdążyły zareagować odpowiednie służby.
660-konne GT kosztuje na rynkach europejskich ok. 260 tys. euro (ok. 1,2 mln zł). Cena w Chinach jest bowiem nawet trzykrotnie większa.
Zobacz też: Chwila nieuwagi i... po superaucie!

