Rajdowe legendy | Ford RS200 i Audi Quattro
Lata 80' ub. wieku to era muzyki disco, schyłku komunizmu w Polsce i mody na kiczowate ciuchy. Fani motoryzacji kojarzą ją jednak z rajdową grupą B. Przedstawiamy jedne z najbardziej kultowych aut z tej epoki - Forda RS200 oraz Audi Sport Quattro.
Fot. Audi
Fot. Ford
Zarówno Ford RS200 jak i Audi Sport Quattro stanowią kawał historii motoryzacji. Zaledwie po 200 sztuk drogowych egzemplarzy każdego z nich trafiło na rynek, a ich sprzedaż nie przyniosła obu firmom znacznego zysku. Powstały one jednak w zupełnie innym celu. Jedynym powodem dla ich istnienia była konieczność uzyskania homologacji w rajdowej grupie B. W tamtych czasach właśnie uczestnictwo w tej kategorii rajdów stanowiło gwarancję prestiżu wśród producentów.
Zobacz też: Unikatowe Audi z drugiego końca skali...
Rajdówki na bazie obu aut były niesamowicie mocne. Tak mocne, że aż niebezpieczne. Grupa B pochłonęła kilka istnień ludzkich - zarówno wśród kierowców, jak i kibiców. Powody ku temu są oczywiste. W szczytowym punkcie rozwoju Audi Sport Quattro S1, jego motor osiągał 600 KM. Ford był nieco słabszy, ale moc 456 KM w aucie ważącym 1050 kg(!) i tak wystarczy, żeby narobić nie lada ambarasu. Ówczesne podejście do kwestii bezpieczeństwa ze strony organizatorów również nie polepszało stanu rzeczy.
GALERIA: Ford RS200 & Audi Quattro i ich rajdowe odpowiedniki
Ostatecznie Grupa B została zakazana w roku 1987. Całe szczęście, zostały nam po niej nieliczne egzemplarze drogowych wersji aut startujących na rajdowych trasach, m. in. takie jak prezentowane Audi i Ford.
Stylizacja obu aut jasno daje do zrozumienia, że wywodzą się one z lat 80' XX wieku. Biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy, ich kanciaste sylwetki wyglądają wręcz komicznie. Ale ich osiągi nawet dziś budzą respekt. 2,1-litrowy, 5-cylindrowy silnik Sport Quattro wytwarzał 306 KM, co wystarczało na osiągnięcie "setki" w 4,9 s oraz prędkości maksymalnej 250 km/h. RS200, napędzany 1,8-litrową, 253-konną "czwórką" był o kilka dziesiątych sekundy wolniejszy i osiągał prędkość 225 km/h.
Zobacz, co o obu autach sądzi redaktor brytyjskiego "Evo Magazine" oraz prezenter kanału "Drive", Chris Harris:
Do jakich wniosków dochodzi Harris? Otóż jego zdaniem żadne z tych aut nie jest idealne - Ford nie odniósł znaczących sukcesów w rajdach, a jego drogowa wersja jest kiepsko wykonana i czuje się, że została stworzona wyłącznie po to, aby spełnić wymogi homologacyjne. Problemem Audi jest z kolei podsterowność i olbrzymia turbodziura. Pomimo tych wad i wspomnianej przestarzałej stylistyki stwierdza on, że oba auta mają w sobie pierwiastek wyjątkowości, który przyciąga fanów motoryzacji. Do tego stopnia, że ceny Sport Quattro dochodzą dziś nawet do 150 tys. funtów (ok. 750 tys. zł)...
Gdybyście mogli poprowadzić jedno z tych aut, które byście wybrali? SKOMENTUJ >>
Zobacz też: Przez to auto zginęły 84 osoby. Teraz można je kupić na aukcji...
Źródło: Drive

