Test | Nissan Micra 1.2 DIG-S. Genetyczna pomyłka (cz. 1)
Kilka miesięcy temu, kiedy dowiedzieliśmy się o nowej wersji nissana micry z nietypowym silnikiem, byliśmy bardzo ciekawi tego, jak auto sprawdzi się w praktyce. W końcu na nasz redakcyjny parking zawitał egzemplarz z upragnionym silnikiem DIG-S. Czy udało mu się spełnić pokładane w nim nadzieje? Cóż, nie do końca...
Fot. Rafał Manecki
Auto napędzane jest motorem o ciekawej konstrukcji – to 1.2-litrowy „trzycylindrowiec” wspomagany kompresorem. W teorii ma on zapewniać osiągi silnika benzynowego, a spalać tyle co diesel. Liczyliśmy, że tchnie on nieco życia w nieco nudną micrę...
Po zajęciu miejsca za kierownicą, wrażenie nie jest najlepsze. Siedzi się nienaturalnie wysoko, jak na krześle barowym, fotele mają wręcz komicznie krótkie siedziska, a ich projektanci znali pojęcie trzymania bocznego tylko z nazwy. Ponadto, plastik , którego użyto do wykończenia wnętrza to modelowy przykład recyklingu . Sądząc po fakturze deski rozdzielczej, w poprzednim wcieleniu była ona opakowaniem na ciastka...
Zobacz też: Zobacz jak wgniata w fotel nowy Nissan GT-R!
