Test | Opel Insignia 2.0 CDTi 4x4 Cosmo Cz. I
Pokaźnych rozmiarów kombi klasy niemal wyższej-średniej, czarny kolor, sportowy pakiet OPC, napęd na cztery koła, automatyczna skrzynia biegów... auto idealne? Czegoś tu jednak brakuje...
Fot. Mateusz Korsak
Pokaźnych rozmiarów kombi klasy wyższej-średniej, czarny kolor, sportowy pakiet OPC, napęd na cztery koła, automatyczna skrzynia biegów... auto idealne? Zauważyliście jakiego elementu brakuje w tej wyliczance? O tym pod koniec tekstu, ale zanim zacznę ganić testowaną insignię, kilka słów o zaletach auta.
To pewnie dyrektor!
W kategorii "prestiż", opel nie może się równać z wieloma autami. Jednak na ulicy sprawia wrażenie o wiele droższego, niż jest w rzeczywistości. Jego masywny wygląd potęgują koła na 18 calowych obręczach. Groźną aparycję podkreśla pakiet OPC (niestety, to tylko pakiet stylistyczny), a czarny lakier dodaje elegancji właściwej markom segmentu premium. Założę się, że wielu kierowców, którzy zobaczyli testowanego opla na ulicy pomyślało "Ten gość zrobił dobry biznes kupując insignię" albo "To pewnie jakiś dyrektor".
GALERIA: Opel Insignia 2.0. CDTi 4x4
Zobacz też: Opel goni VW - czy Astra prześcignie Golfa? Sprawdzamy w teście
Prowadząc insignię, auto lubiane przez polskie kadry kierownicze, można się właśnie tak poczuć. Skórzane, wygodne fotele jak u szefa w biurze (widzieliście takie na rozmowach o pracę...), a miejsca we wnętrzu tyle, że pomieści wygodnie aż cztery sekretarki. Pod ręką jest też sporo gadżetów: m.in. świetny sprzęt audio marki Inifinity, system rozpoznający znaki drogowe czy przycisk pozwalający otworzyć bagażnik ze środka auta. Wyposażenie to jednak nie wszystko. Ważne też jak auto jeździ. Jak więc sprawdził się napęd 4x4 w Oplu? CZYTAJ DALEJ >>

