abarth 500c Fot. Rafał Manecki

Zobacz galerię abartha 500c >>

Choć pokonanie metra - najszybszego środka transportu w mieście, wydaje się zadaniem karkołomnym, takie właśnie wyzwanie postawił przed nami Kamil jeden z czytelników Gadu-Gadu.pl. Stał się on tym samym laureatem konkursu, polegającego na wymyśleniu zadania testowego dla abartha 500c (pozostałym uczestnikom konkursu serdecznie dziękujemy -- było mnóstwo świetnych pomysłów, ale wybrać mogliśmy tylko jeden).

Naprzeciw siebie stają więc dwa zupełnie odmienne pojazdy. Kolejka metra typ 81, o mocy 110 KW (godzinowo) dla każdego z czterech silników, w jakie wyposażono wagonik. Zdolna jest rozpędzić się maksymalnie do 90 km/h oraz przewieźć do 1200 pasażerów naraz. Obok niej (a w zasadzie nad nią...) staje 140-konny abarth 500c. Niewielkie, sportowe auto, które pierwszą setkę osiąga w 8,1 sekundy i wygodnie mieści tylko 2 osoby.

Zobacz też: Test: Dodge Viper. Urywa głowę. Przy samym tyłku!

Startujemy z południowego krańca Warszawy, spod metra Kabaty. Cel – drugi koniec miasta – parking Park and Ride przy ostatniej stacji kolejki - Młociny. Z danych GPS-u i mapy internetowej obliczającej czasy przejazdu wynika, że szanse są wyrównane. Zarówno ja, jadący abarthem, jak i redaktor Rafał, powinniśmy stawić się na mecie po ok. 40 minutach. Czy aby na pewno w zakorkowanej stolicy abarth ma szanse z metrem... CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3 4 5 6 Następna strona >>