Test. Peugeot 308 HDI: Mocne serce, mały tyłek i twarz po liftingu
Po ostatnim liftingu Peugeot 308 jest ładniejszy, ale nadal ma za mały bagażnik. Za to jego 2-litrowy diesel to naprawdę waleczne, mocne serce.
Fot. Anna DziedzicZobacz galerię peugeota 308 >>
Gdy w perspektywie mam długą trasę, zdecydowanie wolę by pod maską siedział diesel. Tym razem był to 2-litrowy silnik HDI. Ropożerny motor o mocy 150 koni mechanicznych warkotał cichutko w Peugeocie 308, który niedawno przeszedł lifting. Zafundowano mu światła LED do jazdy w dzień, nowe przednie lampy, kilka chromowanych listew oraz przeprojektowane zderzaki. Odrobinę botoksu wstrzyknięto w usta tzn. grill, dzięki czemu samochód przestał się głupkowato szczerzyć. Spoważniał nieco, upodabniając się do większego 508. Auto, moim zdaniem, jest wyraźnie bardziej wyrafinowane stylistycznie niż produkty niemieckiej konkurencji. O co, prawdę mówiąc, nietrudno.
Zobacz też: Opel goni VW - czy Astra prześcignie Golfa? Sprawdzamy w teście
Z pozytywnym nastawieniem zasiadłem za kierownicą. W środku typowo po francusku – wygodne fotele w jasnej tapicerce w kolorze cafe latte, błyszcząca, nieco przeładowana konsola środkowa i mnóstwo światła, które wpada przez wielką przednią szybę i przeszkolony dach. Uczucie przestronności wnętrza dawało nadzieję na przyjemną 500-kilometrową podróż. Moją podejrzliwość wzbudziły za to zegary z białymi tarczami. Czy Peugeot z dieslem ma prawo nosić tę odznakę zarezerwowaną dla szybkich aut klasy GTI?
